|
Jak się liże odbyt?Jak się robi laskę? |
Zacznijmy od podstaw, czyli "ogólnej budowy" penisa. Traktuję seks oralny jako najwyższą formę wyrażenia miłości pomiędzy dwiema osobami. Mam nadzieję, że poniższe informacje pomogą Wam przełamać wszelkie bariery broniące Wam okazania ustami swoich uczuć i stojące na przeszkodzie ich odwzajemnieniu. Przede wszystkim spójrzcie na człona. Wcale nie chodzi mi o śpieszny rzut okiem, ani o ukradkowe przyglądanie się zza palców. Postaraj się przekonać partnera o czystości swoich intencji, a on z pewnością odda siebie, a przede wszystkim swe przyrodzenie w Twoje kochające ręce.
Lekcja Pierwsza
Ułóż swojego mężczyznę na wznak w dobrze oświetlonym
pomieszczeniu. Chwyć jego kuśkę w dłoń i SPÓJRZ na nią. Prawdopodobnie nie
starczy mu dość siły woli, aby pozostać na Twój wzrok obojętnym - przecież
składasz właśnie hołd istocie jego męskości. Niewielu facetów pozostanie
miękkimi w takich okolicznościach, kiedy wiadomo, że wzrok Twój równoznaczny
jest z oddawaniem mu czci. Gdy tylko dotkniesz *****a, ten z miejsca stanie się
sztywnym i pozostanie takim przez cały czas badania. Jakże fajnie byłoby gdyby
każde badanie lekarskie było tak przyjemne! Penis winien być wzwiedziony tak, aby można było wyraźnie
dostrzec wszystkie te jego obszary, które wrażliwe są na pieszczoty Twoich warg
i języka. Najpierw w oczy rzuci się Tobie brak (albo obecność) napletka.
Obrzezanie nie jest praktyką powszechnie stosowaną: są zarówno pozytywne jak i
negatywne skutki tego zabiegu w aspekcie rozpatrywanych tutaj oralnych karesów.
Przyjrzyj się następnie dokładnie trzonowi penisa. Na samym jego szczycie
znajduje się obłe zakończenie, przeważnie nieco większe w obwodzie od trzonu,
potocznie nazywane główką. To żołądź penisa (łac. "glans penis").
Prawda, że przypomina żołędzia? Dolna krawędź żołędzi to tzw. korona. Stanowi
ona połączenie główki z trzonem i jest zarazem najwrażliwszą częścią penisa. To
w tym właśnie miejscu powinniście skoncentrować swoje wysiłki podczas robienia
loda. Przebiegnijcie wzrokiem wzdłuż korony aż do jej spodniej części. Zauważycie
pewnie miejsce złączenia się tych dwóch półelips. Jeżeli partner Wasz nie jest
obrzezany, to miejsce to powinno być punktem zawieszenia napletka. Ten
niewielki obszar zwany wędzidełkiem jest najczulszym miejscem na ciele
mężczyzny. Można doprowadzić go do szczytu samym tylko delikatnym poklepywaniem
wędzidełka koniuszkiem języka. Popieść przez chwilkę żołądź i jej najbliższe
okolice. Poniżej żołędzi znajduje się trzon penisa. Nie jest on zbytnio
unerwiony, tak więc pobudzanie jego (ręczne czy ustne) z pominięciem żołędzi
nie wywoła jakiejś większej reakcji. Pod trzonem znajdują się jądra (a
właściwie moszna - przyp. tłum.) nie zapomnijmy o ich znaczeniu. Jądra są
niezwykle czułe na ból, tak więc przeważnie nie są one obiektem jakichś
szczególnych pieszczot. Można znacznie wzmocnić doznania mężczyzny odpowiednio
zajmując się jego drogocennymi kulami. A teraz powróćmy do fallusa. Te małe
usteczka na szczycie żołędzi to ujście cewki moczowej (łac.
"meatus"). To właśnie tędy wytryska sperma. Są jeszcze inne strefy
męskiego ciała żywo reagujące na pieszczoty ustami. Wielu facetów ma niezwykle
czułe brodawki. Więc przyjrzyj się dobrze penisowi swojego mężczyzny.
Przestudiuj go. Poznaj wszystkie jego najczulsze miejsca i postaraj się uczynić
z tej wiedzy użytek swoim językiem i wargami, kiedy następny raz będziesz
schylać swą śliczną główkę ku niemu. Mało który akt zawiera w sobie taką
ekspresję miłości, jak pełne oddania oralne pieszczoty.
Lekcja Druga
To smutne, ale większość ludzi, zarówno kobiet jak i mężczyzn,
nie ma bladego pojęcia o obciąganiu. Wydaje im się, że wystarczy usta uformować
w cipkę, objąć nimi penisa, poujeżdżać go szaleńczo głową aż do wytrysku, aby
uzyskać tytuł Mistrzyni/Mistrza Minety. Nic bardziej mylnego! Potrzeba nie lada
wprawy, aby dobrze ssać członka, dostarczając przy tym jego właścicielowi
maksimum rozkoszy. Załóżmy, że etap wzrokowego badania penisa macie już za
sobą. Przyjrzeliście się dobrze każdej jego części i macie już jako takie
rozeznanie w jego wrażliwości. Aby dobrze nauczyć się reakcji partnera na Wasze
pieszczoty proponuję: Podczas gdy jego penis śmiało spogląda w górę, chwyćcie w
dłoń jego woreczek i delikatnie, samym tylko językiem przesuńcie po całej
długości spodniej części trzonu. Bardzo szybko dowiesz się, których obszarów
lizanie sprawia mu najwięcej rozkoszy. No, chyba że facet jest z kamienia.
Podwój swoje wysiłki w miejscach o wzmożonej czułości. U większości mężczyzn
najczulszym punktem jest wędzidełko, tam gdzie napletek przyczepiony jest do
żołędzi (oczywiście u nieobrzezanych). Nieprzerwanym
lizaniem i muśnięciami języka bardzo szybko doprowadzić możesz do wybuchu
gigantycznej fali spyry. Jeżeli więc brakuje ci lodziarskiego otrzaskania i
chcesz dogodzić swemu chłopcu jak najszybciej, to proponuję ten właśnie sposób
pieszczot. Zapoznasz się wtedy lepiej z urzekającą naturą męskiego orgazmu.
Zbliżając się do finału daje się zauważyć zmiany w penisie. Nie powinny się one
zbytnio różnic między sobą za każdym razem, tak więc masz niepowtarzalną okazję
nauczenia się ich i odpowiedniego przygotowania się na jego wytrysk w
przyszłości. Główka penisa pęcznieje jeszcze bardziej. Pojawić mogą się
wzmożone pchnięcia bioder, tak jakby kochanek Twój chciał wyrzucić nasienie
daleko ze swojej armaty. I u większości facetów na przecudnych usteczkach ich
penisów wykwitną jedna lub dwie kropelki przypominającego nasienie płynu. Kiedy
je poczujesz, to wiedz, że nadchodzi chwila prawdy. A gdzie powinniście się
znajdować w czasie ciągnięcia druta? Między nogami partnera, nad nim, czy w
pozycji 69? No właśnie, gdzie? Ze względu na budowę penisa, jak i anatomię ust,
języka i zębów, najlepszą pozycją jest pozycja klęcząca, kiedy to język atakuje
penis od spodu, a nie od góry, czy z boku.
Lekcja Trzecia
Włóż jego sztywny organ do ust, lecz nie zaciskaj dookoła
niego warg. Zacznij wykonywać okrężne ruchy głową. Członek zacznie ślizgać się
w Twojej jamie ustnej. Uważaj, aby go nie pokąsać. Pozycja klęcząca nie jest
zła, ale warto spróbować robić to nad leżącym na plecach partnerem. Ruchy
powinny być wykonywane powoli i uważnie, naprzemiennie raz zgodnie z ruchem
wskazówek zegara, a raz w przeciwnym kierunku. Uzywając tej techniki przy
wytrysku penis twojego kochanka nadal będzie sztywny. Jeżeli sztukę tę opanuje
się do perfekcji, to stanie się ona przepustką do wielogodzinnych seansów
niezmąconej niczym rozkoszy.
Lekcja Czwarta
Podczas gdy twój facet stoi przed tobą, a ty klęczysz przed
nim, unieś jego stwardniałą pałę odsłaniając worek mosznowy. Umieść woreczek na
swoim języku. A teraz poliż go w górę, aż po sam czubeczek żołędzi. Można pomóc
sobie w tym przypadku dłonią. Ruchy należy powtarzać, tak jakby lizało się
lizaka albo loda. Przedstawiona tu technika lizaka jest jedną z najszybszych
metod doprowadzenia mężczyzny do orgazmu.
Lekcja Piąta
Przejdźmy teraz do najpopularniejszej chyba metody
obciągania. Weź penisa do ust, ale nie za głęboko - do głębokiego gardła
przejdziemy później. Technika niniejsza nie jest rewelacyjna, ale jeżeli chcesz
zostać Królową/Królem Głębokiego Gardła to zacznij od niej i powoli
"zagłębiaj" się w zagadnienie. Umieść penisa w ustach ślizgając
językiem po żołędzi, aż usta twoje obejmą trzon tuż poniżej korony. Nie
otwieraj szeroko ust i nie zaciskaj ich potem ciasno. Niech fallus wśliźnie się
- to o wiele przyjemniejsze. Wystającą z ust część zamknij w dłoni. Pamiętaj,
że trzon jest stosunkowo niewrażliwy na pieszczoty. Biorąc go w dłoń stworzysz
wrażenie całkowitego połknięcia. Teraz masz kilka możliwości. Spróbuj
przechylać głowę na boki, mając na baczeniu to, aby Twe wilgotne usta
pozostawały w ciągłym kontakcie z koroną żołędzi. Lekko pocieraj przy tym ręką
penisa. Kiedy partner zacznie szczytować, to może próbować docisnąć Twoją głowę
do krocza, odruchowo pragnąc zagłębić się w Tobie. Na tym etapie nauki
moglibyście przegapić pewne istotne szczegóły pozwalając na ejakulacje głęboko
w przełyku. Postaraj się więc delikatnie pobudzać go ustami przy koronie w
trakcie wytrysku, potęgując w ten sposób jego rozkosz. Z biegiem prób będziesz
w stanie dokładnie przewidzieć moment szczytowania Twojego faceta.
Lekcja Szósta
Do omówionej wyżej techniki dodamy teraz jeden
uszlachetniający element. Kciukiem dłoni naciskając mocno u podstawy penisa i
blokując tym samym przepływ nasienia przez cewkę, wstrzymujesz wytrysk, mimo
przedorgazmicznych spazmów. Ssąc w tym samym czasie mocno główkę penisa, jesteś
w stanie opóźnić moment ejakulacji o ładnych parę chwil. Kiedy wreszcie
odpuścisz, zobaczysz jak obfita będzie jego biała erupcja. To były podstawy
lodziarstwa. Nie zagłębiaj się dalej, jeżeli ich dobrze nie opanowałaś, zarówno
samych technik, jak i reakcji twojego chłopca. Jeżeli uważasz, że jesteś gotowa
na więcej to przedstawię teraz bardziej wyrafinowane formy oralnego współżycia.
Lekcja Siódma
Pewnie pierwszym poważnym problemem, który wystąpił w czasie
fellatio był odruch wymiotny. Większość facetów usiłuje wepchnąć swoje berła
jak najgłębiej tylko można. Szczególnie w trakcie orgazmu. Wyobraź sobie, że
głębokość jamy ustnej wynosi około 8-8,5 cm, podczas gdy średnia długość penisa
białego mężczyzny to piętnaście centymetrów. Prawa przyrody zdają się przeczyć
możliwości zmieszczenia całego penisa w ustach. Ale można to uczynić. Każdy
jest w stanie opanować tę technikę. Nie chcę Was zanudzać, ale jeżeli poznasz
swą anatomię, to zrozumiesz jak można dokonać tej pozornie niemożliwej rzeczy.
Największą przeszkodą stojącą na drodze penisa do Twojego gardła jest fakt, że
jama ustna łączy się z przełykiem pod prawie prostym kątem. Trzeba więc ten
zakręt pokonać. Najlepiej ćwiczyć to zagadnienie układając się w takiej
pozycji, w której usta i gardło będą leżeć w linii prostej. Proponuję więc
położyć się na łóżku z głową blisko brzegu i szyją odchyloną w tył. Umożliwi to
twemu partnerowi tak głęboką penetrację Twych ust, tak aż na wargach poczujesz
jego włosy łonowe.
Lekcja Ósma
W tej lekcji szlifować będziemy kontrolę reakcji gardła, co
jest warunkiem sine qua non opanowania sztuki głębokiej penetracji. Odruch
wykrztuśny to naturalna reakcja na umieszczenie jakiegoś przedmiotu głęboko w
przełyku. Można nad nią jednak zapanować poprzez pełne rozluźnienie mięśni
gardła w momencie immisji członka. Równie ważne jest utrzymanie tego stanu
relaksacji w czasie całego seansu głębokiego gardła. Niech partner umieści swój
członek na tyle głęboko w Twych ustach, na ile jesteś w stanie to znieść. Ze
względu na swoją pozycję nie będziesz w stanie się poruszyć i jedyną
pieszczotą, jaką będziesz swego mężczyznę obdarzać będzie uścisk Twych warg
dookoła jego pulsującego organu. Możesz również, o ile jest to wykonalne,
pobudzać językiem podbrzusze penisa. Pełen relaks mozliwy jest jedynie wtedy, gdy nieograniczenie
ufasz swemu chłopcu. Bo to on w tym momencie przejmuje pałeczkę. On wykonuje
wszystkie ruchy i utrzymuje ich tempo. To jedyne chyba ćwiczenie, w którym na
powrót oddajesz mu władzę nad jego męskością. Z pewnością to doceni, bo po raz
pierwszy może wsadzić Tobie penisa do ust na taką głębokość, na jaką zechce.
Twój partner powinien wykonywać ruchy posuwisto-zwrotne tak, jakby klasycznie się
z Tobą pieprzył. Powinien zacząć powolutku, szczególnie jeżeli jesteście oboje
absolutnymi głębokogardłowymi debiutantami. Przecież jeżeli sprawi Ci ból, to
pozbawi się na długo jednej z największych przyjemności w życiu. Dodatkowo
powinien utrzymać jednolitą drogę penetracji podczas tego ustnego ćwiczenia - w
przełyku Twoim po prostu nie ma zbyt wiele miejsca na rozpychanie się na boki.
Pamiętaj żeby go nie poniesie podczas szczytowania! W tej
kluczowej dla was chwili będzie pragnął wniknąć w Ciebie jak najdalej mu na to
lędźwia pozwolą. Nie powinien wtedy zaburzać rytmu. A zaletą głębokiego gardła
jest eliminacja problemu łykania nasienia. Niezależnie od tego czy ma na sobie
prezerwatywę, czy nie. Po prostu penis ominął już Twoje kubki smakowe i gardło,
więc tryska Ci prosto do żołądka! Fakt ten nie powinien chyba sprawić Wam
przykrości, jeżeli darzycie się głębokim uczuciem. Możliwe, że nie każda z Was
opanuje technikę głębokiego gardła, lecz to wcale nie czyni Was pośledniejszymi
ciągutkami. Warto jednak próbować i rozluźniać gardło podczas głębszej ustnej
penetracji. Opanowanie odruchu wymiotnego z pewnością nie przyjdzie w jeden,
czy dwa dni. Trening czyni mistrza. Mam nadzieję, że mężczyzna Twój jest na
tyle wyrozumiały, że także zrozumie, iż nie od razu Kraków zbudowano. Nie
zrażajcie się więc początkowymi niepowodzeniami, bo w ten sposób przenigdy nie
osiągniecie mistrzostwa w tej dyscyplinie. Powtarzajcie tę lekcję do znudzenia.
Znam osoby, które poświęciły na to zagadnie aż 10 miesięcy. Ćwicz powoli i
cierpliwie, a zobaczysz, że za każdym razem jesteś w stanie pochłonąć coraz
więcej i więcej penisa na coraz dłuższe i dłuższe chwile. W końcu osiągniesz
upragniony sukces. Musisz tylko chcieć!
Lekcja Dziewiąta
Zajmijmy się teraz inną częścią męskiej anatomii, której nie
należy zaniedbywać - są to klejnoty
rodowe. Te dwa kuliste twory mogą wzmocnić doznania faceta, jak żadne inne.
Wiele osób nie traktuje jaj z należytą powagą. Są one niezwykle wrażliwe u
większości mężczyzn, tak więc podobnie jak w przypadku lekcji ósmej zaufanie
stanowi klucz do umiejętnego pobudzenia tych dwóch perełek ekstazy. Na początek
popróbuj lizanie moszny. Jeżeli partner ma do Ciebie naprawdę duże zaufanie to
zacznij bawić się jego brodawkami. Wybadaj jego reakcje, podszczypując je to
lżej to mocniej. Możesz też delikatnie masować jego członek dłonią podczas
lizania orzechów. Pamiętaj, że wisiorki są niezwykle czułe na ból i Twój
chłopak straci do Ciebie zaufanie, jeżeli przekroczysz granice pieszczot,
którymi swe klejnoty obdarował, tak samo jak Ty przestałabyś mu ufać, jeżeli
posunąłby się w Twym gardle za daleko. Można z czasem popróbować zmieścić oba
jądra w ustach. Warto jednak zwilżyć dobrze mosznę językiem. O ile Twój partner
nie uległ modzie depilacji, to powinien mieć trochę włosów na woreczku.
Przylizując je dokładnie przed włożeniem do ust, eliminujesz nieco ryzyko
przypadkowego zahaczenia nimi o zęby.
Lekcja Dziesiąta
Analingus. Pieszczenie odbytu językiem. Lizanie tyłka. Zanim
do tego przystąpisz, upewnij się wpierw, że chłopak Twój jest krystalicznie
czysty. Prosto spod prysznica. Ułóż partnera na wznak, z przyciągniętymi do
klatki piersiowej kolanami. W ten sposób pośladki jego rozchylą się, a Ty
uzyskasz łatwy dostęp do jego kakaowego oczka. Wydaje Ci się pewnie, że aby
sprawić mu przy tym najwięcej przyjemności należy wsunąć język głęboko do pupy.
Spokojnie, to nie tak! Zakończenia nerwowe u ujścia odbytu nie są wcale gorsze,
i sprawisz swemu facetowi tyle samo przyjemności namaszczając dokładnie
językiem odbyt i okolice, co wciskając mu ozór w tyłek! Tak jak w przypadku innych lekcji, ta stymulacja bez
akompaniamentu raczej nie doprowadzi go na szczyt, tym niemniej warto poznać
wszelkie aspekty pieszczot ustnych i poznać wszystkie reakcje Twojego partnera
na nie. Bowiem po wielu godzinach oralnych karesów okazać się może, że istnieją
takie miejsca na jego ciele, na których warto się mocniej skoncentrować.
Analingus to potężna podnieta, która w połączeniu z innymi działaniami wyzwolić
może niesłychanej mocy orgazm!
Lekcja Jedenasta
Do większości lekcji potrzebna jesteś Ty i Twój partner. No
i może kondom, gumowe rękawiczki, i tym podobne zabezpieczenia. Ale można
jeszcze do zabawy wprowadzić mini-wibrator. Może on wnieść wiele podniecającego
ożywienia do oralnej miłości. Zacznijmy może jednak od palców. Podczas
ciągnięcia druta, zacznij delikatnie gmerać w okolicach jego odbytu. Wielu
mężczyzn pozytywnie reaguje na stymulację tego miejsca, więc delikatna
stymulacja paluszkiem z pewnością wzbogaci repertuar Twoich pieszczot. Kiedy
zauważysz, że Twój facet rozluźni się dostatecznie, to powoli wepchnij mu palec
do środka. Wyczuj aksamitną wyściółkę jego kanału. Gdy twój palec tkwi już w
nim głęboko, to postaraj się odszukać nim gruczoł prostaty. Masaż tego miejsca
dostarczy Twemu kochankowi niesłychanych wprost przeżyć. Do tej lekcji
wystarcza w zupełności Twój palec. Lecz niektórzy członkowie Amerykańskiego
Klubu Lachociągów twierdzą, że mini-wibrator to najlepsze, co można tu polecić.
Rozmiary jego nie przekraczają rozmiarów palca, jednak ten umywa się do
wytwarzanych przez niego drgań. Jeśli ten rodzaj pieszczot spodoba się Twemu
chłopcu, to postaraj się odkryć najlepszy ich wariant. Podczas wytrysku
występuje naturalny odruch wypychania palca, czy wibratora z tyłka. Jeżeli
jednak chcesz zmaksymalizować doznania swojego faceta, to postaraj się temu
zapobiec. Przytrzymaj stanowczo palec lub wibrator, a objętość ejakulatu zadziwi Cię.
Lekcja Dwunasta
Zdarzą się sytuacje, kiedy będziesz chciała doprowadzić
swego partnera do natychmiastowego orgazmu. Jeżeli więc chcesz mienić się
ekspertką we wszystkich aspektach oralnej miłości, to z tą techniką także
musisz się zapoznać. Od lekcji czwartej różni ją fakt, że teraz jesteś już
zaawansowaną mineciarką. Twojemu facetowi na pewno spodoba się to, że usta
Twoje potrafią zrobić z jego berłem dosłownie wszystko! To bardzo prosta
sztuczka i pojmiesz ją w mig. Obejmij ustami żołądź penisa i masuj wilgotnymi
wargami po całym jej obrzeżu. Nie trzeba być wcale wyrafinowaną technicznie lodziarką,
metoda ta świetnie się sprawdza, ponieważ pobudzasz najczulsze miejsce na
penisie mężczyzny. Naprawdę nie potrzeba wielkiej wprawy. Koncentrując się na
koronie dość szybko doprowadzisz do gwałtownego wytrysku. Nie musisz przy tym
wcale ruszać głową.
Lekcja Trzynasta
Nie zdziw się za bardzo, jeżeli okaże się, że lekcja ta
zabierze Tobie więcej niż jeden dzień. Wspominałem już w poprzedniej lekcji o
możliwości wskrzeszenia zwiotczałego po małej śmierci członka. Pogłębmy więc dzisiaj
zagadnienie przywracania erekcji. Nie tylko zresztą jej przywracania,
lecz także utrzymania jej na tyle długo, aby facet Twój zechciał trysnąć jeszcze
raz! Będziesz musiała wykorzystać wszelkie dostępne Ci metody,
aby postawić go znów na baczność. Wielu mężczyzn (nie wszystkich, ale sporą
liczbę) jeden wytrysk kompletnie wyczerpuje i mimo wznowionej erekcji przed
następnym szczytem może być jeszcze bardzo długa droga. Samo ssanie penisa może nie
wystarczyć. Nie wahaj się więc i puść swój zwinny język w ekscytującą podróż dookoła
męskiego ciała. Odwieź jego brodawki, orzechy, tyłek, pachy, uszy, pępek,
stopy... Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie obciążają cię już żadne
ograniczenia czasowe: masz całą wieczność na to, aby umyć Twojego mężczyznę
całego językiem. Poznaj resztę jego ciała tak, jak poznałaś jego penisa - to
znak, że przeradzasz się w prawdziwą smakoszkę męskiego mięska.
Lekcja Czternasta
Szęśćdziesiąt dziewięć to niekoniecznie niezawodny sposób na
sprawienie partnerowi rozkoszy. Koniec końców, któreś z Was za bardzo
skoncentruje się na odbiorze dozna, tym samym zaniedbując ich dostarczanie
drugiej osobie. Dlatego 69 znalazło swoje miejsce w ostatnim wykładzie. Dla
wielu głębokie gardło to szczyt oralnych możliwości. Ja uważam, że na miano to
zasługuje właśnie "soixante-neuf". Przy prawidłowym,
"niesamolubnym" wykonaniu, kiedy potraficie już nastawić się na
najsubtelniejsze doznania partnera technika ta dostarcza najwyższych lotów
rozkoszy. Jednak wiele osób zabiera się za tę formę ustnej miłości zdecydowanie
za wcześnie i kończy się na tym, że doświadczenie zaspokaja jedną ze stron
kosztem drugiej. Dopiero, kiedy naprawdę zaczniecie nadawać na tej samej fali
odkryjecie, że jest to najlepszy sposób na obopólną ekstazę. Warunek
najważniejszy jest jeden: oboje musicie być oralnymi ekspertami! Jeżeli partner
Twój woli brać niż dawać, to sześćdziesiąt dziewięć nigdy wam nie wyjdzie.
!!!!Finał!!!!
Jeśli ci idzie dobrze to nie przestawaj an tym, sama znajdź
jakiś sposób na większe podniecenie twojego ogiera. Liżąc jego brodawki i
orzechy, mosze. A gdy już zauważysz że jego erekcja jest tusz tusz- przestań aż
ochłonie po czym ponownie rozbawiaj się jego berłem.
Powtarzam że nie ja jestem
autorem opisanych tu lekcji więc podziękowania należą się przedewszystki mużytkownikowi
forum insomnii Red.
Mam nadzieję że artykuł pomógł Wam. Powodzenia